Każdy, kto kiedykolwiek doświadczył napadu lęku w miejscu pracy, wie, jak przerażające potrafi to być. Nagle, bez ostrzeżenia, czujesz przyspieszone bicie serca, zawroty głowy, trudność z oddychaniem. W głowie pojawia się myśl: „Zaraz zemdleję. Wszyscy to zauważą. Co, jeśli zwariowałam?”.
Ale prawda jest taka — nie zwariowałaś. To, co czujesz, to reakcja ciała na silny stres. I można sobie z nią poradzić.
Dlaczego atak lęku pojawia się właśnie w pracy?
Ataki paniki często przychodzą tam, gdzie najmniej ich chcemy — w biurze, na spotkaniu, wśród ludzi. Praca to miejsce, w którym odczuwamy presję, musimy być „profesjonalne”, a nasze ciało często długo tłumi napięcie, aż w końcu mówi: dość.
Wiele kobiet, z którymi pracuję, opisuje podobne doświadczenie:
„Siedziałam przy biurku, nagle serce zaczęło mi walić, zrobiło mi się gorąco i miałam wrażenie, że zaraz zemdleję. Wstydziłam się przyznać, że to lęk. Wyszłam do łazienki i płakałam po cichu.”
Atak paniki to nie oznaka słabości. To sygnał, że Twój układ nerwowy jest przeciążony i potrzebuje uwagi.
Co zrobić w momencie, gdy czujesz, że atak nadchodzi?
Najważniejsze — nie walcz z tym na siłę. Paradoksalnie, próba „opanowania się” często tylko zwiększa napięcie. Oto, co możesz zrobić:
1. Zatrzymaj się i skup na oddechu
Oddychaj powoli i głęboko:
-
wdech przez nos (4 sekundy),
-
zatrzymanie powietrza (2 sekundy),
-
wydech przez usta (6 sekund).
To pomaga wysłać do mózgu sygnał: jestem bezpieczna.
2. Przypomnij sobie, co naprawdę się dzieje
Powiedz sobie w myślach:
„To tylko lęk. Moje ciało reaguje, ale nic złego się nie dzieje.”
Tym prostym zdaniem zatrzymujesz spiralę czarnych myśli.
3. Staraj zagłębić się w rzeczywistości
Rozejrzyj się po pomieszczeniu i wymień w myślach:
-
5 rzeczy, które widzisz,
-
4 rzeczy, których możesz dotknąć,
-
3 dźwięki, które słyszysz,
-
2 zapachy, które czujesz,
-
1 rzecz, za którą jesteś wdzięczna.
To tzw. technika uziemienia, która „ściąga” Cię z powrotem do teraźniejszości.
4. Daj sobie chwilę przerwy
Jeśli możesz — wyjdź na chwilę na korytarz, do toalety, na zewnątrz. Usiądź. Nie oceniaj siebie. Czasem kilka minut w ciszy wystarczy, żeby ciało się uspokoiło.
Jak rozmawiać o tym w pracy?
To jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę: „Czy powinnam powiedzieć w pracy, że mam napady lęku?”
Odpowiedź brzmi: to zależy.
Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Ale jeśli masz zaufaną osobę — przełożoną, koleżankę z zespołu — możesz delikatnie wspomnieć, że czasem doświadczasz silnego stresu i możesz potrzebować chwili przerwy.
Wiele osób reaguje empatycznie. Lęk to nie wstyd. To część ludzkiego doświadczenia.
Jeśli jednak nie czujesz się gotowa, stwórz sobie własny plan awaryjny:
-
miej przy sobie butelkę wody,
-
ustaw w telefonie przypomnienie o krótkich przerwach,
-
miej zapisane afirmacje lub notatkę, którą możesz przeczytać w trudnym momencie („To minie. Oddycham. Jestem bezpieczna.”)
Jak zapobiegać napadom paniki w pracy?
Choć nie zawsze da się je całkowicie wyeliminować, można znacząco zmniejszyć ich częstotliwość i intensywność.
Pomagają w tym:
-
regularne przerwy w pracy,
-
techniki relaksacyjne (np. medytacja, joga, krótkie ćwiczenia oddechowe),
-
ograniczenie kofeiny i cukru,
-
nauka obserwowania swoich emocji bez oceny,
-
szczera rozmowa z terapeutą lub psychologiem.
Kluczowa jest akceptacja — atak lęku to nie wróg, którego trzeba pokonać, tylko sygnał, że potrzebujesz zwolnić.
Czy można z tego wyjść?
Tak.
Lęk nie jest wyrokiem. Można się nauczyć z nim żyć, rozumieć go i z czasem coraz rzadziej doświadczać napadów.
W mojej pracy z kobietami często słyszę:
„Kiedyś myślałam, że to już koniec, a dziś wiem, że to był początek mojej drogi do siebie.”
Jeśli chcesz przejąć kontrolę nad lękiem i nauczyć się konkretnych technik, które pozwolą Ci odzyskać spokój — zajrzyj do mojego kursu „Przejmij kontrolę nad lękiem i stresem”, w którym krok po kroku pokazuję, jak przestać żyć w napięciu i odzyskać wolność emocjonalną.
Q&A – najczęstsze pytania
Czy atak paniki może mi fizycznie zaszkodzić?
Nie. Choć objawy są intensywne, napad lęku nie zagraża Twojemu życiu. To chwilowa reakcja układu nerwowego.
Czy inni to zauważą?
Zazwyczaj nie. Większość ludzi wokół nie ma pojęcia, że przechodzisz przez coś tak trudnego.
Czy leki są konieczne?
Nie zawsze. W wielu przypadkach wystarczają techniki oddechowe, terapia poznawczo-behawioralna i praca nad regulacją emocji.
Autor bloga
Nazywam się Eliza i jestem psychologiem oraz psychoterapeutką w trakcie certyfikacji.
Ukończyłam studia na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu. Od kilku lat wspieram kobiety w radzeniu sobie z lękiem, stresem i napięciem emocjonalnym. W swojej pracy łączę wiedzę psychologiczną z empatią i autentycznym zrozumieniem.
Podsumowanie
Napad lęku w pracy to trudne, ale nie niebezpieczne doświadczenie. To nie dowód na słabość, lecz sygnał, że Twój organizm prosi o odpoczynek.
Z czasem możesz nauczyć się rozpoznawać jego zwiastuny i zatrzymywać go zanim się rozkręci.
Pamiętaj — nie jesteś sama.
