Co mogę zrobić, aby się uspokoić podczas ataku paniki?

Co dzieje się w Twoim ciele podczas ataku paniki?

Kiedy pojawia się atak paniki, Twój układ nerwowy wchodzi w tryb „alarmu”. To nie jest Twoja wina — to mechanizm przetrwania.

Problem w tym, że ciało reaguje, jakby groziło Ci realne niebezpieczeństwo, nawet jeśli jedyne, co się wydarzyło, to… myśl. Obraz. Wspomnienie. Albo napięcie, którego kumulowałaś przez cały dzień.

Najważniejsze jest to: atak paniki nie jest zagrożeniem dla życia.
Choć czujesz, jakbyś miała umrzeć — to tylko uczucie, a nie fakt.

To, co czujesz, to:

  • spięcie mięśni,

  • przyspieszone tętno,

  • zawroty głowy,

  • derealizacja,

  • trudność z oddychaniem,

  • napięcie w brzuchu lub klatce,

  • drżenie rąk.

U wielu kobiet które pracują ze mną, lęk narastał przez wiele lat — tłumiony, niewypowiedziany, niezrozumiany przez partnerów, znajomych czy nawet terapeutów . Atak paniki to często ostatnia bariera, moment, w którym ciało krzyczy: „Potrzebuję ulgi!”.

I tę ulgę możemy mu dać.

[Źródło]

Jak mogę zatrzymać spiralę paniki w ciągu pierwszych 60 sekund?

Atak paniki jest jak fala. Wznosi się i później opada.

A Twoim zadaniem nie jest ją zatrzymać, tylko przeczekać pierwsze 60–90 sekund, zanim Twój układ nerwowy zacznie się regulować – w taki sposób zaczniesz odzyskiwać kontrolę. 

Technika „4 punkty kontaktu” – natychmiastowe uziemienie ciała

To jedna z najszybszych metod, które stosuję u moich klientek:

  1. połóż obie stopy mocno na ziemi,

  2. połóż ręce na udach,

  3. oprzyj plecy o cokolwiek,

  4. poczuj ciężar swojego ciała.

Powtarzaj: „Jestem tutaj. Jestem bezpieczna. To minie.”

Ta technika działa, bo odbiera panice „paliwo” — czyli skupienie na objawach.

„Kwadratowy oddech” — dla mózgu, który zapomniał, że potrafi oddychać

Oddychaj w rytmie 4–4–4–4:

  • 4 sekundy wdech,

  • 4 sekundy zatrzymanie,

  • 4 sekundy wydech,

  • 4 sekundy zatrzymanie.

Dlaczego działa?

Bo zwalnia układ współczulny (ten od „walcz albo uciekaj”) i aktywuje przywspółczulny — ten, który uspokaja.

Nazwij to, co się dzieje – czyli tak zwany “labeling”

Powiedz na głos albo w myślach:

  • „To jest atak paniki.”

  • „To przejdzie.”

  • „Moje ciało reaguje, ale ja jestem bezpieczna.”

Badania pokazują, że nazywanie emocji zmniejsza aktywność ciała migdałowatego (centrum lęku).
Czyli: czuję mniej paniki, gdy ją nazwę.

Co mogę zrobić, gdy atak paniki zaczyna ustępować?

Kiedy objawy zaczynają słabnąć, to kluczowy moment. Większość osób wtedy ucieka — chowa się do łóżka, przewija telefon, próbuje „nie czuć”. Ale to wzmacnia panikę w długim terminie.

Oto co działa lepiej:

Zrób jedną mikroczyńność, która daje poczucie kontroli

To może być:

  • umycie twarzy,

  • zmiana pozycji,

  • otwarcie okna,

  • wypicie kilku łyków wody.

Wróć do ciała zamiast uciekać do głowy

Twoje ciało jest pierwszym miejscem, gdzie pojawia się panika i pierwszym, gdzie może ustąpić.

Spróbuj:

  • rozluźniania barków,

  • delikatnego rozciągania,

  • masowania dłoni,

  • położenia dłoni na klatce piersiowej.

To jak mówienie do siebie: „Jestem tu. Już dobrze.”

Zapytaj siebie: „Co sprawiło, że moje ciało musiało krzyczeć?”

Nie po to, by analizować.
Po to, by zrozumieć.

U moich klientek najczęstsze wyzwalacze to:

  • kumulacja stresu przez cały dzień,

  • tłumiona złość,

  • strach przed oceną,

  • poczucie bycia „nie dość dobrą”,

  • zmęczenie psychiczne i fizyczne,

  • udawanie, że wszystko jest w porządku, gdy nie jest .

Kiedy rozpoznasz ten wyzwalacz, panika przestaje być tajemnicą — a staje się sygnałem.

Q&A — najczęstsze pytania kobiet, które zmagają się z paniką

Czy mogę zemdleć podczas ataku paniki?
Nie. Utrata przytomności wymaga spadku ciśnienia krwi, a podczas paniki ciśnienie rośnie. Objawy są straszne, ale niegroźne.

Dlaczego czuję derealizację?
Bo mózg chroni Cię przed przeciążeniem. To mechanizm obronny — efekt stresu, nie choroby psychicznej.

Czy atak paniki może wrócić kilka razy w ciągu dnia?
Tak. Zwłaszcza jeśli się przeciążysz albo zaczniesz „bać się strachu”. Dlatego tak ważne jest uziemienie i powrót do ciała.

Czy powinnam brać leki?
Leki mogą pomóc, ale nigdy nie są jedynym rozwiązaniem. Najważniejsze jest zrozumienie mechanizmu lęku i nauczenie się regulacji układu nerwowego.

Co jeśli mój partner mnie nie rozumie?
To bardzo częste — wiele kobiet mówi wprost, że partnerzy bagatelizują ich objawy, co zwiększa panikę i wstyd . Dlatego tak ważna jest edukacja i wsparcie.